IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Charles Morgan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Splinter
Daddy Bone
avatar

Liczba postów : 24
Data dołączenia : 15/02/2015

PisanieTemat: Charles Morgan   Pon Lut 16, 2015 7:07 pm



Charles Morgan, dalej zwany tępym chujem (przez byłą żonę, zawsze miała cięty języczek), kanalią, ej-ty, a najczęściej po prostu Splinter.
Drugiego imienia nie zdradzę, bo idzie sobie o nie dupę potłuc, zatem przyjmijmy, że go nie posiadam.



W tym roku stuknie okrągłe trzydzieści dwa. Proszę nie wspominać, ja doskonale zdaję sobie sprawę w jak tragicznym położeniu obecnie figuruję. Leżę krzyżem i kwiczę żałośnie, dla plastyczności obrazu. Zdaje mi się, że to właśnie nazywają kryzysem wieku średniego.
Z jakiej dziury wypełzłem? Ooooh, kurna. to bardzo dobre pytanie, ale zakładam, że był to Nowy Orlean. Albo Wonderland. Tak, to zawsze mógł być Wonderland. USA rlz.




Pani Morgan - matka. Cóż o niej? Wiedzieć wiele nie trzeba, ręczę, że nigdy się na nią nie natkniesz.

Pan Morgan - to samo co powyżej, z tym że nie matka, a ojciec. Podobnie jak ona, nie odzywa się do mnie odkąd rzuciłem studia medyczne. Proszę, skończmy już. Przejdźmy do osób ważniejszych.

Yvonne Morgan (Layton) - była żona. Urocza kobieta zdolna wepchnąć ci nóż w plecy po samą rękojeść i jeszcze kopnąć cię w jaja. Jak większość kobiet (bez urazy, drogie panie) wymaga cudów przy niewielkim kapitale początkowym, niezbyt skora do roboty, za to rozrzutna jak granat odłamkowy - tylko dlaczego zawsze moim portfelem? Notorycznie zadłużona, aczkolwiek na okres ciąży litościwie zarzuciła picie i dragi. Czy muszę wspominać coś więcej ponad to, że ślub wzięliśmy w Vegas i trwał on piętnaście minut?

Marshall Morgan - moje oczko w głowie, egzekwo z kochanym Harleyem. Ma niecałe dwa lata i już potrafi powiedzieć "fuck off", "tata" i "nie chcę". Mieszka razem z matką, która wzięła się w końcu w garść i zainteresowała stałą pracą. Widuję się z nim we wtorki co tydzień.



Grupa: Zwołani
Ranga: Daddy Bone
Zawód: Właściciel speluny Devil's Nest



A - Arogancki, aspołeczny, ambitny. - Typ, którego ciężko przegadać, na dodatek zbyt pewny siebie, by czyjeś kontrargumenty weszły mu w krew bez odrobiny polemiki. Lubi wyzwania, stara się im sprostać, a z czasem nawet je przerosnąć jeśli tylko zdoła. Nie przepada za towarzystwem innych ludzi, co zalatuje mizantropią. Ale o tym dalej.

B - Bezczelny, bezwzględny, bezinteresowny. - Nie w jego stylu owijanie w bawełnę, lubi wywalić prawdę między oczy nie ważne jaka by ona nie była. Do celu po trupach, to jego dewiza. Uważa, że jeśli chce się coś osiągnąć, nie warto oglądać się na ewentualne ofiary które wliczone są w ryzyko zawodowe. Z tym bezinteresownym to oczywiście żart.

C - Cierpliwy, cyniczny, ciekawski. - Siedzenia na dupie w spokoju nauczyła go praca, wcześniej miał z tym ogromne problemy. Czekanie weszło mu w krew. Jego złośliwe komentarze znane są niemal tak dobrze, jak jego paskudny ryj. Wierzy, że wszystko podszyte jest kłamstwem, więc na każdym kroku stara się je unaocznić. Zajrzy wszędzie, gdzie przyjdzie mu ochota. Srsly.

D - Dekadencki, dyskretny, dumny. - Miewa nastroje, w których cały świat spisuje na straty, utwierdza się w jego bezcelowości i nabiera paskudnej, olewczej maniery. Potrafi dochować każdej tajemnicy, więc teoretycznie całkiem dobry byłby z niego przyjaciel. Jego duma jest najprawdopodobniej jego piętą achillesową, zgubną. Łatwo go sprowokować uderzając w ten punkt.

E - Elokwentny, empiryk, esteta. - Wygadany, choć zwykle woli posłuchać. Osobiście nie jest fanem coraz popularniejszego "pieprzenia trzy po trzy", zwykle woli krócej, a dosadniej. Jego zdaniem wiedza płynie wyłącznie z doświadczenia, a najlepiej wprawdzie jest uczyć się na błędach - cudzych. Ma swój pokręcony system wartości, w którym określa zjawiska, ludzi i przedmioty we własnej, osobliwej skali piękna.

F - fajny. I basta.

G - Gruboskórny, głośny, grzesz/czny. - Ciężko do niego trafić, w niektórych sferach porusza się jak słoń w składzie porcelany. Do tego osobnika należy mówić drukowanymi literami, bezpośrednio i bez wdawania się w niuanse typu "czytaj między wierszami". Jak wypije, automatycznie załącza mu się wewnętrzny megafon - bo w końcu wszystko co wypowiedziane głośniej zapewne brzmi lepiej. A co do jego elastycznego kręgosłupa moralnego... interpretuj jak chcesz. Wanna try?

H - Hipokryta, hojny, humorzasty. - Niezbyt często, jednakże zdarza mu się opieprzać ludzi za coś, co sam ma aktualnie na sumieniu. I co więcej, zdaje się kompletnie tego nie zauważać. Być może należy nad tym popracować. Zwykle gdy jest przy kasie nie szczędzi grosza znajomym, nie należy do skąpiradeł. I oczywiście, ciężko nadążyć za jego aktualnym stanem psychicznym. Zmienia nastroje równie często co rasowa kobieta.

I - Inteligentny, introwertyk, i...? - Swoje wie, doświadczenia życiowego nazbierał przez swoje dość burzliwe życie na tyle, by założyć sobie porządne zaplecze. Być może nie wygląda, ale całkiem sporo czyta, a swego czasu uczęszczał na różnorakie wykłady jako wolny słuchacz. Bywa, że opacznie rozumie niektóre sytuacje, pokrętnie odbiera sygnały wysyłane przez ludzi. Być może przez to boi się zaangażować, uważa, że się do tego nie nadaje. I... jest kompletnym idiotą. Bo tak.

J - Jednoznaczny, jaskrawy, jałowy. - Nie lubi mieszać, zwykle otwarcie określa swoje stanowisko, by nie pozostawiać wątpliwości i nie tworzyć nieporozumień. Pod tym względem to bardzo życiowy człowiek. Jaskrawy - spójrz na niego, od razu widać. Jałowy, bo w chwili obecnej podnosi dupę i dumę po rozwodzie, jego emocjonalność zmieściłaby się w naparstku.

K - Kosmopolita, kombinator, ...kuźwa. - Nie czuje żadnych więzi z własnym krajem, jest obywatelem świata, jak to lubi mawiać. Utrzymuje, że człowiek jak karaluch, poradzi sobie zawsze i wszędzie, więc przysłowiowo "kombinuje jak koń pod górę".

L - Leniwy, lojalny. - "Nie chce mi się" - ten tekst najczęściej pada z jego ust, jeśli chodzi o coś niewartego zachodu w jego mniemaniu. Nie lubi bez potrzeby nadstawiać karku, choć jeśli namówić go wystarczająco dobrze i zasugerować jakiś obiecujący zysk, pewno wejdzie w interes. Nie jest sprzedajny, więc można na nim polegać.

M - Mizantrop, mściwy, malkontent. - Szczerze i otwarcie brzydzi się ludźmi. Twierdzi, że przy takich możliwościach jakie otrzymali zniżyli się ponad przeciętną zrównując się z pasożytami. Jeśli ktoś zajdzie mu za skórę, znajdzie sukinsyna i na końcu świata, to pewne. Nie odpuszcza. Marudna cholera, czasami nie robi nic innego, jak tylko zalega na kanapie i jęczy, że odleżał sobie twarde dupsko.

N - Nonkonformista, neurotyk, Nie-Moja-Wina. - Drażni go syndrom owcy w tłumie, stara się iść pod prąd, choćby na złość samemu sobie. Podobno z prądem płyną tylko ryby i śmieci. Nie wygląda, ale czasami bierze sobie niektóre słowa bardzo do serca, rozpamiętując je przez długie godziny. Ciężko przychodzi mu przyznawanie się do własnych błędów.

O - Odpowiedzialny, odważny, okrutny. - gdy bierze coś na swoje barki to wiadomo, że doprowadzi sprawę do końca. Nie zawiedzie gdy ktoś na niego liczy, choć często sam komplikuje sobie życie, biorąc odpowiedzialność za osoby i rzeczy, które wcale tego nie wymagają. Odważny, choć być może to wyłącznie jego głupota. Niezbyt chwalebne, choć bywa okrutny i ciężko przebić go w tym aspekcie. Momentami sprawia mu to nawet przyjemność.

P - Podejrzliwy, (bez)pruderyjny, punktualny. - Nie ufa niczemu, co żyje. To chyba złośliwość rzeczy martwych, po prostu. Jego skromność przeważnie jest sztuczna, a jego ego z powodzeniem mogłoby zająć osobne miejsce w przedziale metra. Nie lubi się spóźniać, wie najlepiej jak to czasami człowiekowi działa na uzębienie.

R - Rozsądny, rąbnięty, rycerz dwudziestego pierwszego wieku, psia go mać. - Kilkakroć waży każdą sprawę, nim się na coś porwie. Pójście "na żywioł" to jego absolutna ostateczność. Zdolność wyceny sytuacji stanowi zaś jego atut. Rąbnięty - parę razy przez łeb. Zdarza się, że wtrąca się w nie swoje waśnie, nie zostawi osoby, która potrzebuje pomocy, więc zyskał sobie wielu przyjaciół, a wrogów jeszcze więcej.

S - Sadysta, sceptyk, szczery. - Zadawanie komuś bólu sprawia mu przyjemność, więc żaden z jego partnerów bądź partnerek nie miał z nim lekko. Zawsze jednak wyznacza zasady i limit, na jaki przyzwoli mu druga osoba, więc to chyba całkiem dogodny układ. Sceptyk, woli trzymać swoje nadzieje na smyczy, bo za dobrze zna życie, by cieszyć się jak głupi na to, co niepewne. Szczery do bólu. Dosłownie.

T - Taktowny, turpista, troskliwy. - Żart. Jest równie delikatny co rozpędzony pociąg towarowy. Skrzywiony zmysł estetyczny tego tutaj celuje w wyjątkowo oscylujące na granicach dobrego smaku klimaty. Wobec osoby którą obdarzy zaufaniem... dobra. UCZUCIEM, nie bójmy się tego słowa, jakkolwiek abstrakcyjnego... byłby opiekuńczy jak tylko można to sobie wyobrazić.

U - Uparty, uczciwy, uroczy as fuck. - Jak już coś sobie postanowi, nie wyperswadujesz mu tego nawet CKM-ką. Bestia wyjątkowo oporna na argumenty. Uczciwy, może czasem przesadnie, ale nie lubi mieć niepotrzebnego menelu na sumieniu (choć to ponoć ma czyste, bo nieużywane, jak utrzymuje powszechnie). Nope. "Kjut" i "Splin" to antonimy.

W - Wytrwały, wymagający, wierny. - Jak już wcześniej wspomniane, potrafi zacisnąć zęby i przeżyć najtrudniejsze warunki. Wymagający zarówno wobec kogoś jak i siebie. Nigdy nie jakoś szczególnie parał się związkami, ale gdyby już jakiś się napatoczył, z pewnością dochowałby wierności. Jakby nie patrzeć, ten raz był żonaty.

Z - ZAZDROSNY. - kurewsko, więc lepiej uważać.



Można by iść od góry, ale zacznijmy może od tego co rzuci wam się od razu w oczy. Karnacja zatem. Ciemniejsza, a i nic w tym dziwnego, zważywszy na geny ojca. Mulat z Nowego Orleanu, więc i z Charlesem  sprawa ma się podobnie; rzecz jasna nie jest zwyczajnie "czarny", choć w tłumie zdecydowanie się wyróżnia.
Idąc tym tropem, następne co nasunie wam się na myśl, to "mój boże, cóż ten biedny człowiek ze sobą zrobił?" - indeed. Wzór kości wytatuowany generalnie na większej części jego ciała, wliczając w to także i twarz jest dość specyficznym znakiem rozpoznawczym. Stąd jego przezwisko, Daddy Bone. Motyw rozpościera się na jego szerokiej, rozbudowanej klatce piersiowej, odzwierciedlając faktyczny układ kośćca. I jest z nich szalenie dumny, więc jeśli akurat ciebie gryzie jego barwna facjata, zepnij tyłek i odmaszeruj.
A teraz opiszmy parę kilo żelastwa jakie zwykle na sobie nosi. Piercing to jego mała słabostka, zatem wyszczególnimy wszystkie kolczyki jakie obecnie posiada:
-Dahlia bites - znajdujące się w samych kącikach ust;
-Double tongue - podwójny kolczyk, jedna kulka po drugiej ułożona wzdłuż języka;
-Bridge - u nasady nosa;
-Tunel - klasycznie w obu uszach, 16 mm;
-Industrial - w lewym uchu.
-Apadravya - nie interesuj się. That's all.

Naturalnie jego włosy mają czarny kolor, jednak nie mógł się oprzeć i przemaglował je na biało. Tak jest do teraz, nie sposób więc go przegapić - jak i wpaść niezauważenie, bo to bydle mierzy sobie odważnie metr osiemdziesiąt sześć.
Szeroki w barach, o nieco przydługawych kończynach co czyni go optycznie wyższym niźli jest w rzeczywistości.

Zapomniałem o oczach, bo gdyby kogoś to jeszcze interesowało, są pospolicie brązowe, ciemne.

Wymiarów nie podaję.



Wady:

-nie jest bezinteresowny
-uparty jak cholera
-podejrzliwy, nawet w stosunku do osób które dobrze zna
-mściwy
-humorzasty
-bezczelny


Zainteresowania:

-motoryzacja (przez długi czas, zaraz po tym jak zerwał się ze studiów dorabiał sobie w warsztacie samochodowym)
-muzyka (podobno łagodzi obyczaje - działa i na tak oporny element jak Splinter)
-samoloty (lubi sklejać modele)
-seks. No kurczę, mógłby to wpisać do CV.


Ciekawostki:

-niedawno się rozwiódł
-ma dwuletniego synka
-jego motor jest dla niego świętością
-mówią, że głową muru nie przebijesz, ale on ma ją wyjątkowo mocną.
-przed pierwszą kawą z rana jest agresywny i nie do życia
-przez cztery lata służył w wojsku; potem zdezerterował


Administracjo! Karta w całości należy do mnie, zamieszczałem ją w podobnej formie na kilku innych forach. To tak na zaś i w razie pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lazarus
Ochroniarz
avatar

Liczba postów : 65
Data dołączenia : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Charles Morgan   Czw Lut 19, 2015 10:36 pm


Akceptuję





_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Charles Morgan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pub "Kapitan Morgan"
» Kapitan Morgan - gra w kości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bestat :: Postaciowo :: / Kartoteka-
Skocz do:  



Upadli
BlackButler
Półwysep Memente
Cursed
HogwartDream
Halo PBF
~**~
I love PBF
Dark side of internet.
Vampire Knight
Współpraca & Toplisty