IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Komisarz Batman

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bat
Komisarz Batman


Liczba postów : 18
Data dołączenia : 09/02/2015

PisanieTemat: Komisarz Batman   Pon Lut 09, 2015 1:32 pm

Imię i nazwisko:  
Max Morgenstern
Gwiazda Poranna? Bat minął się z powołaniem, jest nocnym Markiem.  Nocnym Maxem.
Pseudonim:
Bat
Dla kumpli z komisariatu Batman, chociaż rzadko kto ma odwagę palnąć wprost.
Wiek:
28 lat
Pochodzenie:
Niemcy, Berlin
Rodzina:
Szanowana, znana z nazwiska. Obejście nieprzyjemne, wychowanie chłodne, uważają się za lepszych, więc dzieci szkolą na niewzruszonych amatorów gry teatralnej, szeroko pojmowanej jako manipulacja.

Gideon Morgenstern (56) - ojciec, głowa rodziny. Chociaż nie najstarszy, jednak najbardziej wpływowy. Kanclerz Niemiec. Zachywycające. Przynajmniej, w opinii Bata, jest przystojniejszy niż Angela Merkel kiedykolwiek. Ostry, surowy, ale wiecznie nieobecny. Jedynym plusem była jego hojność wobec dzieci.

Monica Morgenstern (54) - matka, dostojna kobieta z manierami Królowej Anglii i temperamentem Hitlera. Musztrowała każde dziecko osobno i razem wzięte przy obiedzie. Miały być przecież idealne. Karl, według jej opinii, udał się doskonale. Upiekła go na nudnego prawnika. Maxa uważa za zakalca. Nieudane ciastko.  

Karl Morgenstern, Lia Morgenstern, Jonas Morgenstern - rodzeństwo Bata, z którego po Karlu (34 lata), jest najstarszy. Lia ma lat dokładnie cztery (patrząc na panią Hitler - może nie być ostatnim dzieckiem z rodu Morgensternów). I Jonas, lat 15. Przechodzi bunt młodzieńczy, który Monica skwapliwie próbuje zwalczyć. Oby wdał się w Bata.

Morgensternowie to ogromna rodzina, składająca się z rodzin siostry i dwóch braci Gideona, jego ojca i matki oraz brata ojca (wujka Gideona, dziadka Maxa - Wolfganga, którego Bat uważa za jedyną normalną osobę w rodzinie).

Grupa:
Zwołani
Ranga:
Komisarz Batman. Serio.  
Zawód:
Policjant, komisarz z lokalnego posterunku, kierujący działaniami policyjnymi i śledczymi.
Zresztą zawód jak zawód. Ha, ha.

Orientacja
Homoseksualny, chociaż lubi złapać co piękniejszą za tyłek lub cycki. Tylko bez całowania.
Typ:
Seme, dominujący? (Policjant słodką dupą do pieprzenia?! Chociaż może się zdarza...)

Charakter:
Na pierwszy rzut oka, mamy przed sobą dupka o obojętnej twarzy, bez krzty litości, zapatrzonego w prawo. W dodatku zbyt pewnego siebie, proporcjonalnie wręcz do stanowiska obejmowanego. Chłodne spojrzenie z góry, ręce splecione na dobrze zbudowanej klatce piersiowej, milczenie i cyniczny uśmieszek kiełkujący w kąciku wąskich ust. Odstraszająco pewny siebie, wygląda na brutala i despotę. W rzeczywistości jest kimś, komu można powierzyć życie. Lojalny przyjaciel, obowiązkowy policjant, pracoholik, ale nie do przesady. Zwykły facet, przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Lubi napić się piwa, nie gardzi treningami bojowymi z kumplami. Cieszy się, kiedy jest jakaś sprawa do rozwiązania, potrafi rozmawiać zarówno z przestępcą, jak i z ofiarą. Z pozoru zły glina, jest tym lepszym. Myśli o drugim człowieku niemal tyle samo, co o sobie.
Kto poznał Komisarza Batmana bliżej, został jego przyjacielem, ten wie, że Bat to zamknięty w sobie introwertyk, kryjący całą swoją delikatność i wrażliwość wewnątrz. Nie chodzi oczywiście o to, że jest mięczakiem - twardy na zewnątrz, w środku kluska. Chodzi raczej o szlachetne emocje i wartości, których nie da się wyczytać z twarzy. Max nie jest otwartą księgą, z której można odczytać dowolne hasło. Bardziej przypomina zaspawane pudełko bez etykiety. Kieruje się własnymi osądami, przeczuciami. Nie znosi siedzieć bezczynnie, musi działać. Wydaje się, że jego spokojna postawa nie pasuje do temperamentu z jakim działa. Jak każdy introwertyk ma swój wewnętrzny świat i nie lubi go odkrywać.
Jego żarty to cyniczne, krytyczne wtręty w zdania innych, z których jest dumny lub ich żałuje. Przez chwilę, dopóki wyrzuty sumienia nie nakryją się samoistnie płachtą błogiego zapomnienia hedonisty.

Wygląd:

Wysoki blondyn, niebieskie oczy, około trzydziestki. Włosy średniej długości, związane w kucyk, wzrost około 190 cm, umięśniony, czarny strój bojowy, uzbrojony.

A tak schodząc z tematów policyjnych... Max mógłby zostać nie policjantem, nie chirurgiem, a modelem. Nie chodzi o idealny wygląd, a raczej o to jak nad sobą pracuje. Nie należy do policji "pączkowej". Jest szczupły, umięśniony, wysoki. To zasługa wielogodzinnych treningów na siłowni, basenie, poligonie i w "akcji". To także zasługa samozaparcia w młodości. Poza tym ma miękkie, prawie zawsze potargane i niesfornie układające się włosy o barwie nordyckich blondów - naturalnie. Jego oczy nie są wodniste, mętnie niebieskie - przypominają raczej burzowe niebo z wąskimi żyłkami białych błyskawic. Podkreślają jego wrodzony chłód i obojętność. Rzuca się w oczy przystojna twarz o charakterystycznych dołeczkach pod kościami policzkowymi i wąskich, bladych wargach. W gimnazjum wzdychały do niego dziewczyny z całej szkoły, podczas kiedy on wzdychał do kolegi z ławki. Skrycie. Ubiera się zwyczajnie - czarny tshirt, bojówki lub dżinsy, szare buzy, swetry lub strój policyjny - czarny, groźny i nudny.

Znaki szczególne?
Podejrzany ma podłużną bliznę na barku i klika postrzałowych. W okolicach karku ma tatuaż w kształcie oka.

Podłużna blizna na barku to efekt działań przestępcy uzbrojonego w nóż wojskowy, który wziął za zakładnika nie tego policjanta, co trzeba. Oko jest szczególnym symbolem Bata, chociaż nie każdy pozna tak łatwo jego interpretację. Oko zostało umieszczone na karku, stąd śmiechy i chichy, że bystry Niemiec ma oczy z tyłu głowy. Pardon. Jedno oko.

Historia:

Siedź prosto.
Nie krzyw się.
Łokcie ze stołu.
Zamknij buzię, Max, dorośli rozmawiają.
Jesteś już dorosły, nie możesz się tak zachowywać!
Nogi ze stołu.
Ucz się lepiej, masz zostać prawnikiem.
Nie, nie będziesz w wojsku. Morgensternowie są lekarzami, prawnikami albo politykami.


Za każdym razem, kiedy słyszał kolejno komendy, a potem słynne zdanie o tym kim to Morgensternowie nie byli na przestrzeni dekad, zastanawiał się czy szanowna mama nie rozminęła się z powołaniem. Musztrowali swoje dzieci od zawsze. Każdy Morgenstern wiedział jak boli okład ze skórzanego paska w wykonaniu matki lub ojca. Chociaż zdaje się, że Bat wiedział najlepiej, niespecjalnie unikał kary. Jak każdy chłopiec do swojego 14 roku życia słuchał się rodziców i dziadków, kręcił nosem na durne zakazy i starał się uszczknąć z tortu urodzinowego dziadka więcej niż inni. Potem musztra poszła w las, kiedy sam obchodził 14 urodziny. Najgorsze urodziny. W prezencie dostał lanie (następnego dnia, żeby nie psuć i tak już kiepskich urodzin), szlaban na komputer i wyjścia z domu. Zamknęli mu drzwi? Wyszedł oknem. I złamał rękę. Pierwszy bunt nauczył go, że w tym świecie nie może liczyć na pomoc dorosłych. Opatrzył go brat ojca, lekarz chirurg. Dwa dni odpoczywał, a potem "pani Hitler" stała nad nim i pilnowała, żeby uczył się do egzaminów. Z pełną nienawiścią zdał je, skończył liceum i wypiął się na mieszkanie z resztą członków rodziny. Wyprowadził się i zapisał na studia i kursy policyjne.
Postanowił przytrzeć nosa rodzinie i wybrać zwykły zawód, przyziemny i niespecjalnie w guście matki. Całe życie mówili mu jak ma się ubierać ("w garnitur, chłopcze, a nie jak jakiś wojskowy obleśny typek"), jak ma się uczyć ("najlepiej jak potrafisz, jakby od tej oceny zależało życie twoje i naszej rodziny" - może dlatego przynosił niskie oceny). W ostatniej chwili udało mu się uratować swój tyłek przed przyklejeniem do nudnego stołka lekarza. Monica zawsze marzyła o tym, by któryś z jej synów został lekarzem. Jonas wolał pójść w ślady ojca (również: do czasu), Karl był prawnikiem, więc padło na Maxa. On jednak wybrał wolność i prawo. Czy raczej ograniczanie wolności i strzeżenie prawa. Rajcowało go to jak nic innego, a szczególnie miejsce w wydziale śledczym. Uzyskiwał wysokie noty na sprawdzianach kompetencji, nie miał problemu z podjęciem się ryzykownych działań. Z głową, rozsądnie. Jego charakter, zamknięty wewnątrz własnej głowy, nie dawał o sobie znać, dlatego świetnie wykonywał swoje zadania i wkrótce kierował komisariatem w Bestat. Jako jeden z najlepszych komisarzy w Berlinie. Wydało mu się to skrajnie normalne, że objął podobną funkcję, chociaż miasteczko pod kopułą nie wydawało mu się zbyt dobrym pomysłem. Doskonale znał psychikę przestępcy - to było miejsce idealne dla nich.

Słabe strony:
- nie jest w stanie znieść długiej ekspozycji na tłum ludzi: nie znosi hałasu, różnorodności (ma bardzo leciuchną agorafobię)
- uzależniony od papierosów: kiedy je ogranicza robi się oschły i cynicznie chamski
- pracoholik: potrafi się wykończyć, kiedy jest masa roboty + nie potrafi usiedzieć na miejscu nawet kiedy choruje
- bezsenność: przyjaciółka pracoholizmu, wróg trzeźwego umysłu, przyczyna picia kawy.

Ciekawostki:

- Na komisariacie za plecami wołają mu "Batman"
- skracają do Bat, kiedy jest w pobliżu
- zyskał to przezwisko dzięki temu, jaki jest: często pracuje w nocy, pojawia się pierwszy na miejscu zbrodni, strzeże prawa, nosi się głównie na czarno
- jeździ dużym pickupem
- stara się powstrzymać od palenia ulubionych Route 66, wersja red
- ma słabość do literatury fantastycznej, związanej z aniołami, demonami, śmiercią, osobliwościami
- nie gardzi elektroniczną muzyką, ani starszym rockiem
- chciałby mieć kota
- nie znosi wina, uwielbia whiskey
- czasem lubi szkicować futurystyczne przedmioty, innym razem anioły i demony


Ostatnio zmieniony przez Bat dnia Pon Lut 09, 2015 4:08 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Michael
Dalmatyńczyk


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 28/12/2014

PisanieTemat: Re: Komisarz Batman   Pon Lut 09, 2015 3:18 pm

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że wygląd i charakter nie mają w sobie wymaganej ilości słów. Dopisz tam jeszcze trochę, a wtedy już z czystym sumieniem będę mógł dać ci akcepta.

DO POPRAWY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bat
Komisarz Batman


Liczba postów : 18
Data dołączenia : 09/02/2015

PisanieTemat: Re: Komisarz Batman   Pon Lut 09, 2015 3:41 pm

Ta, dokładnie po 11 słów w każdym. Ależ mam oko. Godne snajpera.
Ale spokojnie. Już dodałem 55 słów do wyglądu. I całe 29 do charakteru.
Błagam, niech ktoś zabierze mi tą kropkę.

_________________

Stop this 'nananana'.
This is my theme forever.
Take your filthy fingers out of my ass, only then i won't pull a trigger.
Carefully, hands above head. You're riskin' your life?
So you don' care, if I'll fuck you all night.
Come.
Handcuffed you're not so furious.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Michael
Dalmatyńczyk


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 28/12/2014

PisanieTemat: Re: Komisarz Batman   Pon Lut 09, 2015 3:49 pm

Teraz już jest wszystko w porządku. Witamy na pokładzie.

AKCEPTUJĘ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komisarz Batman   

Powrót do góry Go down
 
Komisarz Batman
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bestat :: Postaciowo :: / Kartoteka-
Skocz do:  



Upadli
BlackButler
Półwysep Memente
Cursed
HogwartDream
Halo PBF
~**~
I love PBF
Dark side of internet.
Vampire Knight
Współpraca & Toplisty