IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Saszka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sasha
Sleepwalker
avatar

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 25/01/2015

PisanieTemat: Saszka   Sro Sty 28, 2015 9:22 pm


Mam na imię Saszka. Sasha Korotkow, z rosyjska. Choć po prawdzie, to ja w sumie jestem Serbem. Tam się urodziłem, choć nie wiem dokładnie w którym mieście czy wsi. Ale nic to, podejrzewam, że nawet w cyrku nikt już się nie orientuje, kiedy właściwie do nich dołączyłem.
Faktem jest, że lat liczę sobie dwadzieścia jeden, urodziłem się zaś siedemnastego września - co czyni ze mnie zodiakalną pannę.
Mojej rodziny nie znam, choć zawsze marzyłem by kiedyś jednak ją odnaleźć. Nie spodziewam się, prawda, niczego niezwykłego po ludziach którzy woleli oddać mnie trupie cyrkowej niźli wychować, ale tak czy inaczej, rodzina jest rodzina.

Moja grupa? Myślę, że będą to zwołani. Dostaliśmy się pod kopułę jako grupa artystyczna mająca zapewnić rozrywkę, a i to nie wiadomo dlaczego - nie jesteśmy cyrkiem wysokich lotów, prawdę powiedziawszy, to podupadamy ostatnimi czasy. Krążą różne plotki, chociażby o tym jakim sposobem właściciel i zarządca naszej trupy zdobył przepustki i pozwolenie. Ja tam nie wnikam. Mi i tak nikt nic by nie powiedział, nasi ludzie są dziwni. Nawet nie wyobrażasz sobie, mój drogi - jak bardzo dziwni...
Wszyscy nazywają mnie Sleepwalker. Bo zdarza mi się lunatykować, a kiedy to robię, chodzę po linie. Oh, spokojnie! Robię to zawodowo, przyuczano mnie do tego od dzieciaka i raczej nic mi się nie stanie.

Jak wspomniałem powyżej, jestem linoskoczkiem. Trenowałem odkąd nauczyłem się chodzić, a to znaczy, bardzo wcześnie. Oczywista, że z początku zupełnie mi to nie wychodziło, wszystko rozpraszało i nęciło niezdolny do dłuższego skupienia dziecięcy umysł. Parę razy byłem kontuzjowany, miałem już chyba każde zwichnięcie i skręcenie - poza karkiem.
Lubię to, co robię. W tym momencie, po tylu latach codziennej praktyki wychodzi mi to zupełnie naturalnie. Taniec na linie, kilkadziesiąt metrów nad ziemią to w zasadzie jedyna co bardziej imponująca umiejętność jaką mogę się poszczycić. Nie ukończyłem żadnej szkoły, mam koszmarne problemy z liczeniem. Nauczono mnie czytać, gdy miałem sześć lat - wtedy straciłem głos. Przez długi czas porozumiewałem się z otoczeniem pisząc, po paru latach dołączył do nas mim. Co prawda przelotnie, na okres próbny po którym wyleciał - ale nauczył mnie przynajmniej migowego.


Podobno jestem za dobry. Zbyt ufny, zbyt naiwny, zbyt dociekliwy, zawsze zbyt. Nie jest do do końca prawda, choć z twojego punktu widzenia mogłoby się tak wydawać. Nie jestem zbyt ufny. Znam konsekwencje, widzę jaką przyjdzie mi ponieść odpowiedzialność za określony czyn. Znam twoje zamiary, rozumiem więcej, niż mogłoby się zdawać - ja jedynie jestem dość bierny. Nie nauczono mnie upominać się o swoje, nigdy się nie skarżyłem. Nie jestem zbyt dobry. Nigdy nie jest się zbyt dobrym. Wierzę, że ludzie nie są wyłącznie źli, że w każdym drzemie potencjał.
Rzadko widać po mnie smutek. Zawsze to ja jestem tym, który podnosi wszystkich na duchu, ponoć żywe ze mnie srebro. Dusza człowiek!
Nauczyłem się cierpliwości. Nie wszystko przychodzi od razu, prawda?
Chciałbym być doceniony. Wiem, że moja praca nie jest porównywalna do pracy lekarza, sędziego, żołnierza czy nauczyciela - ale zawsze marzyłem o słowie pochwały, jakimkolwiek uznaniu. Jestem straszliwie łasy na wszelkie komplementy.
Co zabawne, o ile na linie na znacznej wysokości czuję się - o zgrozo! - pewnie, tak wśród ludzi, w tłumie, w ogóle w życiu - jakoś nie do końca komfortowo. Z pewnością byłoby łatwiej, gdybym mógł się odezwać.
Przywiązuję wagę do rzeczy małych. Nie jestem światowy, nie mam wielkich ambicji, nigdy też nie narzekałem na to, co mam. Jestem szczęśliwy, wszakże zawsze mogło być gorzej. A świat przecież jest piękny, w każdym najdrobniejszym detalu!
Jestem strachliwy. Być może to kwestia tego, że niewiele w życiu widziałem, niektórych rzeczy nie rozumiem, bo nikt nigdy mi ich nie tłumaczył. Ale wcale nie przeszkadza mi to w zgrywaniu chojraka!

Nie wiem, czy jestem ładny. Tak co prawda można powiedzieć o kobiecie, ale w zasadzie nie jestem pewien kim tak naprawdę jestem. Czuję się rozerwany, nigdy jednoznacznie nie byłem w stanie się określić. Jako dziecko zostałem wykastrowany, jest to naprawdę duża ingerencja w organizm. Smukła sylwetka, nieco androgeniczna - może dla wielu być bardzo myląca. Może stąd właśnie i imię, pasujące zarówno mężczyźnie jak i kobiecie.
Mam długie włosy, jasne, końcami przechodzące w zieleń - farbuję bibułą. Proste jak na złość, a zawsze marzyłem o kręconych. Bo czy to nie ładniejsze, pełne loki?
Kolor oczu? Moje są brązowe. Jasno brązowe, orzechowe. Nie piwne, nie czarne. Nawet je w sobie lubię. Usta wąskie, ale dla osłody, często się uśmiecham.
Jak już mówiłem, mam dość kobiecą budowę ciała. Poza płaską klatką piersiową nie zarejestrujesz różnicy, może nawet się pomylisz. Nie martw się, nie ty pierwszy i nie ostatni.
Mam dobrą kondycję, przecież w końcu jestem akrobatą. Próżno szukać u mnie mięśni, aczkolwiek mam dość pełne kształty. Zwłaszcza biodra, to kolejna pułapka na jaką się natkniesz.
Wspominałem, że mam piegi? Na nosie kilka, na ramionach za to już znacznie więcej. Zawsze były, pogodziłem się z tym, że nie pozbędę się ich chyba nigdy. Mogę co najwyżej uraczyć je odrobiną pudru.

Orientacja? O bogowie, a to dopiero rzecz śmieszna! Nie wiem. Ale raczej przy moim problemie każdy związek z kobietą skazany byłby na porażkę. Homoseksualny, sprawa oczywista.

Jest niemową. Ma uszkodzone struny głosowe, więc marne szanse na to, by kiedykolwiek powiedział choć słowo, aczkolwiek jest w stanie wydać z siebie proste dźwięki.
❥ Jest bardzo strachliwy, choć zgrywa chojraka. Na ogół gdy czegoś się boi - dostaje czkawki.
Nigdy jeszcze nie był zakochany.
❥ Ma w swojej przyczepie kawałek ściany, na którą nakleja wycinki z gazet - wymarzonego domu, ogrodu, i tym podobne.
Nie straszne mu żadne zwierzęta; przyzwyczaił się do pająków, kiedyś nawet zasnął w klatce z ich cyrkowymi lwami. Ma z nimi lepszy kontakt nich iż treserka.
❥ Często ubiera się bardzo kobieco. Ma duży problem ze swoją tożsamością płciową.
Marzy o tym, by odejść z cyrku i żyć normalnie, jednak sprawa wcale nie jest taka prosta.
❥ Ma napady lękowe - co jakiś czas.



Jeszcze proszę o usunięcie tej kropencji z nicka :<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 103
Data dołączenia : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Saszka   Sro Sty 28, 2015 9:56 pm

Co bym mógł jeszcze powiedzieć? Pogratulować pomysłu, to na pewno. Oryginalnie.
ZAAKCEPTOWANO.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Saszka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bestat :: Postaciowo :: / Kartoteka-
Skocz do:  



Upadli
BlackButler
Półwysep Memente
Cursed
HogwartDream
Halo PBF
~**~
I love PBF
Dark side of internet.
Vampire Knight
Współpraca & Toplisty