IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Shirokawa's Home

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Shirokawa's Home   Wto Sty 27, 2015 9:54 pm

Gdybyś tak pewnego ciepłego, bądź chłodnego popołudnia zaciągnął się w ciekawe tereny miasta, jakimi są te mieszkalne. Znalazłbyś kilka nowoczesnych wieżowców i jakimś dziwnym trafem zawędrował do jednego z nich, gdyż drzwi okazały się otwarte. Następnie wjechał windą na najwyższe jego piętra, zapewne trafiłbyś na drzwi z niewielką tabliczką z napisem "S. Shirokawa". Tak, dokładnie, to tutaj mieszka jeden z najlepszych lekarzy. Ale mniejsza z tym.

Jak już było wspomniane, mieszkanie znajduje się na ostatnim piętrze, czy raczej piętrach, gdyż jest dwupoziomowe.
Na "parterze" jest obszerny salon, w którym oprócz kanapy, dwóch foteli, stolika, plazmy i innych takich rzeczy umieszczony został fortepian. Ciekawostką jest też iż jedna ze ścian cała pokryta jest książkami. Zarówno medycznymi jak i różnymi bestsellerami.
Kolejnym wartym uwagi pomieszczeniem na tym piętrze jest kuchnia połączona z jadalnią. Bardzo praktyczna, czysta oczywiście.
Ostatnia zaś jest Łazienka, także spora. Saori zamontował tam zarówno wannę (duuużą, dwie osoby wejdą spokojnie, może nawet i trzy się zmieszczą, nie sprawdzał) jak i prysznic. Oczywiście umywalki i tronu też nie zabrakło, wszystko jest tam na swoim miejscu.

Wróćmy jednak do salonu. Stamtąd po schodach można wejść na drugi poziom mieszkania. Gdzie znajdują się trzy pokoje oraz spory balkon, będący właściwie fragmentem dachu wieżowca ogrodzonym barierkami.
Jeden z pokoi to gabinet Shirokawy. Nie bierzcie jednak tego tak dosłownie, w końcu nie prowadzi w domu żadnej kliniki. Jest to pomieszczenie w którym znajduje się głównie biurko, czy raczej cała zabudowa mająca na celu posegregowanie dużych ilości kartotek i innych papierów oraz ogólną wygodę. Oczywiście oprócz owej makulatury jest tam komputer, drukarka i inne przydatne bzdety i przybory biurowe. Znalazły się tam także różnego rodzaju narzędzia używane w medycynie oraz leki.
Następna będzie sypialnia. Oczywiście zobaczycie tam dwuosobowe łoże, szafkę nocną, stojącą na niej lampkę oraz wielką szafę. Nie obyło się też bez półki na książki, które oczywiście się na niej znalazły.
Ostatnim pokojem jest... Właściwie jest to pokój dodatkowy, gościny, zwał jak zwał. Nieużywany jest w każdym razie. Stoi tak niewielka szafa, łóżko, mała komódka i to chyba tyle.
Jeśli chodzi o balkon, nie jest on jakoś wyjątkowy, ale widać z niego panoramę całego miasta, od granicy do granicy kopuły. W zalezności od pogody, doktorek znosi tam różne rzeczy, jak np. stolik i krzesełka, czy leżaki.

DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 6:25 pm

Zostało im do pokonania jeszcze tylko kilka metrów. Chociaż po Saorim nie było tego widać, był już zmęczony. Bo kto na jego miejscu by nie był? Oczywiście nie chodzi tu o pomoc brunetowi, bo to akurat dodawało mu energii. Właściwie myślał, że to wszystko będzie trudniejsze, ale widocznie tabletki podziałały. A może raczej mała ściema o nich... Ale nie ważne. Grunt, że nareszcie dotarli. Długowłosy szybko wpisał kod, a drzwi otworzyły się przed nimi.
-Jedziemy windą. - wyprzedził wszelkie ewentualne obawy Neja.
Zaciągnął chłopaka do środka i wprowadził go do windy. Od razu nacisnął guzik. Winda ruszyła w górę. Była ona bardzo szybka, chociaż nie odczuwało się tego. W ciągu 20 sekund znaleźli się na samej górze, gdzie mieści się skromne mieszkanko lekarzyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 6:41 pm

Ból znacznie złagodniał, co właściwie nieco ułatwiło sprawę, żeby się tutaj dostać. Neige sam nie wierzył, że dał się w to wpakować i zaciągnąć do domu kogoś całkowicie obcego. Kiedy znaleźli się już w windzie, oparł się o jedną ze ścian, wzdychając ciężko i przymykając powieki. Robił się tylko coraz bardziej padnięty, najchętniej to poszedłby już spać i tyle. A potem jeszcze będzie musiał się jakoś dokulać do domu. Na samą myśl o tym aż się skrzywił, zdecydowanie nie mając na to ochoty. Cóż za paskudna noc. Odetchnął cicho, kiedy już dojechali na odpowiednie piętro i wytoczył się z trudem z windy. Posłusznie dał się zaciągnąć za mężczyzną przez korytarz, czekając aż ten otworzy w końcu drzwi. Kiedy tak się już stało, wlazł za nim do środka, od razu zsuwając ze stóp buty. Przestąpił z nogi na nogę, nie do końca wiedząc co z sobą zrobić, czekając na jakieś dalsze wskazówki ze strony chłopaka. Miał tylko nadzieję, że ten szybko się ze wszystkim uwinie i Neige będzie mógł wrócić do domu, do swojego kochanego łóżeczka i pójść spać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 7:03 pm

Gdy stanęli już przed drzwiami mieszkania wyciągnął klucze i zwyczajnie otworzył drzwi. Zrzucił z siebie płaszcz, zdjął buty i stanął na przeciw bruneta, czekając aż ten zrobi to samo. Przecież rozbierać go nie będzie, no bez przesady. Musiał się teraz zastanowić gdzie faceta umieścić... Najszybciej by było w salonie na kanapie, ale będę miał daleko do gabinetu, a on rano będzie jeszcze bardziej obolały... Pokój gościnny? Ech... Czemu ja się nad tym zastanawiam? Przecież i tak moja duma nie pozwoli mi chorego położyć w mniej wygodnym miejscu niż ja sam będę spał... - pokręcił tylko głową.
-Chodź. - powiedział, gdy Neige był już gotowy, a sam ruszył do salonu, gdzie zatrzymał się przy schodach. Oczywiście zmierzał do własnej sypialni. To tam miał zamiar umieścić swego "pacjenta".
-Dasz radę wejść sam? - zapytał z troską, która wręcz się z niego wylewała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 8:23 pm

Stał tak w miejscu, czekając aż tamten się namyśli i powie mu co tak właściwie zrobić. W międzyczasie zsunął z ramion swoją kurtkę i odwiesił ją na pobliski wieszak. Rozejrzał się przelotnie dookoła siebie. Od razu dało się poznać, że mężczyzna ma dużo pieniędzy. Ale w sumie nie miał co się dziwić, w końcu Saori był lekarzem. Już otworzył usta, żeby coś powiedzieć, jednak chłopak mu w tym przeszkodził. Zacisnął wargi w wąską linię i kiwnął lekko głową, maszerując za mężczyzną.
-Powinienem dać. -mruknął, przekręcając oczami. Rozumiał, że Sao się martwił, no ale też bez przesady. W końcu w ogóle się nie znali. Zresztą to nie pierwszy raz kiedy Neige znajduje się w takiej sytuacji, ma taki charakter, że dość często zdarza mu się obrywać od innych za ten niewyparzony język.
Nie był do końca pewny, czy rzeczywiście bez pomocy da radę wejść na górę, ale liczył na to, że jednak nie będzie tak ciężko. Niepewnie wszedł na jeden schodek. O dziwo, nie było tak źle jak się spodziewał. Co prawda trochę bólu było nieuniknione, ale zawsze mogło być gorzej. Jakoś poradził sobie bez jego pomocy i w końcu znalazł się na górze. Następnie dał się zaprowadzić do sypialni, a kiedy już się w niej znalazł również uważnie się rozejrzał. Niepewnie podszedł do łóżka, siadając na jego samym brzegu i utkwił swoje spojrzenie w mężczyźnie.
-I co dalej? -przerwał w końcu ciszę i zamrugał kilkakrotnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 8:56 pm

Powienieneś, tak? - pomyślał dość sceptycznie. Na szczęście mężczyźnie faktycznie udało się wejść na wyższe piętro. Cieszył się, że nie musiał go łapać w połowie drogi. Zaprowadził go do sypialni. Zauważył,że brunet jest dość zdezorientowany, więc chcąc mu dodać otuchy, czy coś, uśmiechnął się do niego ciepło.
-Rozgość się, zaraz wracam. -to powiedziawszy wyszedł z pomieszczenia zostawiając Neia samego. Szybkim krokiem ruszył do gabinetu. Kopniakiem otworzył drzwi, co było dla niego całkowicie naturalne, jeśli chodzi o ten pokój oczywiście. Bo kto normalny wszedłby tam z radością wiedząc, że czeka na niego mnóstwo papierkowej roboty? Po prostu nie lubił tego biurka, tych drzwi i wszystkiego w środku, nic więcej. Złapał w rękę torbę wypełnioną już różnymi bandażami i innymi badziewiami, włożył tam jeszcze coś co ściągnął z szafki i wrócił do chłopaka. Będąc już w progu rzucił torbę przed siebie tak, że wylądowała ona obok łóżka tuż przy nogach gościa. Heh, teraz wyjdę na zboczeńca, ale co poradzić.
-Połóż się.
-powiedział pewnym tonem pełnym profesjonalizmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 9:23 pm

Dalej tak siedział na tym łóżku jak ostatnia sierota, czekając cierpliwe aż mężczyzna wróci. Wykorzystał jedynie tę okazję aby dokładniej się rozejrzeć. Przez dłuższą chwilę skupił wzrok na półce z książkami, potem dalej podążając wzrokiem dookoła. Westchnął cicho, przymykając powieki i zakołysał się lekko na boki. Sam się sobie dziwił, że jeszcze jakoś trzymał się na nogach. Momentalnie otworzył z powrotem oczy, kiedy tylko mężczyzna wrócił. Zamrugał kilkakrotnie, słysząc jego słowa. Ledwo się poznali, a ten mu już tutaj takie niemoralne propozycje zarzuca! No kto to widział! Przez chwilę tak siedział, nie wiedząc, czy powinien zrobić to, o co go tamten poprosił. Zerknął przelotnie na torbę, a potem na twarz mężczyzny, przyglądając mu się podejrzliwie. W końcu nie miał pojęcia, co znajduje się w tej torbie. A co jak jakieś narzędzia tortur?! Albo seks zabawki?! Może to jakiś seryjny morderco-gwałcicielo-zboczeniec? W końcu wizytówka mogła być podrobiona!
Potrząsnął lekko głową, darując sobie jednak jakiekolwiek dalsze spekulacje i siadł nieco bardziej na łóżku, przechylając się do tyłu i kładąc się na plecach na materacu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Sty 29, 2015 9:57 pm

Mimo iż brunet miał dużo wątpliwości co było widać wykonał jego polecenie. Saori zbliżył się więc do niego. Chłopak był cholernie przystojny (w oczach przemęczonego lekarza, który dawno nie miał okazji spędzić z nikim nocy, no i wypił tego jednego, bo jednego, ale jednak grzańca), co skutecznie utrudniało mu pracę. Gdy podszedł już do łóżka nachylił się nad leżącym opierając jedno kolano na brzegu łóżka.
-Sprawdzę, czy nie masz połamanych żeber, okey? -pracując z różnymi pacjentami doskonale wiedział, że kiedy mówi po kolei co będzie robił i w jaki sposób, są oni spokojniejsi. Czekał również na drobną odpowiedź z ich strony, wystarczyło mu chociaż kiwnięcie głową, że rozumieją, wtedy kontynuował. -By to zrobić będę musiał podwinąć ci koszulkę. -mówił dalej patrząc w szaro-błękitne oczy. -Jeśli będziesz czuł zbyt wielki dyskomfort, czy ból, to daj znać.
Powoli podwinął mu koszulkę. Kolejne kolczyki nie uszły jego uwadze. Musiał nieźle ze sobą walczyć, by nie zrobić niczego niestosownego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Pon Lut 02, 2015 4:31 pm

Było parę takich małych rzeczy w mężczyźnie, które stopniowo irytowały Neige. Chociażby to jak tłumaczył, co akurat będzie robił. Brunetowi to było naprawdę obojętne, chciał po prostu mieć już to wszystko za sobą i w spokoju znaleźć się bezpiecznie w domku, gdzie zapewne przez kilka dni nie ruszy się z łóżka, przechodząc okres rekonwalescencji. Przekręcił jedynie oczami i skinął potwierdzająco głową.
-Nie musisz mi tak wszystkie po kolei mówić, nie jestem dzieckiem... -rzucił w końcu, mając nadzieję, że jasnowłosy weźmie to sobie do serca. No okej, nie znali się, a Neige właśnie leżał w jego łóżku, do połowy obnażony. Co prawda nie miało to żadnego podtekstu, ale niestety wyglądało dość jednoznacznie. Nie zmieniało to jednak faktu, że brunet jakoś niespecjalnie zaprzątał sobie tym głowę.
Kiedy tylko jego tors został odkryty, odruchowo wciągnął lekko brzuch, dostając dreszczy. Westchnął cicho i przymknął powieki, pocierając dłonią o własne czoło. Wypuścił głośno powietrze z ust, czując jak nieprzyjemnie kręci mu się w głowie. Powstrzymał się jednak przed nagłym poderwaniem do góry i powrotem do pozycji siedzącej, cierpliwie czekając, aż chłopak zrobi swoje.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Pon Lut 02, 2015 9:09 pm

Lekarz wziął głębszy oddech, pozbył się wszelkich zbędnych myśli i już z całkowicie profesjonalnym podejściem wziął się za badanie pacjenta. Jak tamten ówcześnie poprosił, nic nie tłumaczył, nic nie komentował. Ciekawe reakcje leżącego bruneta nie uszły jednak jego uwadze. Wyczuł u niego dreszcze. Uśmiechnął się tylko sam do siebie trochę rozbawiony całą tą sytuacją. Położył prawą dłoń na jego klatce piersiowej, a drugą na niej. Powolnie przesuwał ręce w stronę podbrzusza nie omijając nawet skrawka udostępnionego mu ciała. W niektórych miejscach uciskał nieco mocniej sprawdzając czy wszystko jest na swoim miejscu. Saori bardzo dokładnie wykonywał swoją pracę. Dłuższą chwilę spędził na badaniu żeber, po czym zsunął się niżej - na brzuch, a nastepnie jeszcze trochę w dół. W ciszy upewniał się w swoich diagnozach i zastanawiał nad lekami, które najlepiej byłoby podać, oraz innym krokami, które powinien poczynić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Czw Lut 05, 2015 10:28 pm

Wsunął ręce pod głowę, przymykając na chwilę powieki i mając jedynie nadzieję, że te nieszczęsne nudności w końcu miną. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się w ciągu jednej nocy tak pięknie załatwić. Znaczy, oczywiście, często był napruty i niekiedy zdarzało mu się również lądować w łóżku kogoś kompletnie obcego, ale wiadomo, w całkowicie innych celach. Uśmiechnął się lekko i pokręcił z niedowierzaniem głową, bo cała ta sytuacja wydawała mu się niedorzeczna. Westchnął ciężko, rzucając przelotne spojrzenie w stronę chłopaka, który teraz się nad nim nachylał i uważnie… no właśnie. Obmacywał? To słowo chyba najlepiej tutaj pasowało. W przypadku  Neige, który był już dorosłym mężczyzną, ze swoimi potrzebami, do tego jeszcze  pod wpływem alkoholu, dotyk mógł też wywoływać nieco inne, mniej pożądane skutki jak na taką sytuację, o których brunet akurat w tym momencie sobie uświadomił. Odchrząknął cicho, starając się zachować spokój i udawać, że nic się nie dzieje, jednak jeżeli chodziło o niektóre partie jego ciała to zdecydowanie aż za dużo się tam działo. A cóż, moment tak jakby nie był najlepszy. W pewnym momencie chwycił dłonią za jeden z nadgarstków mężczyzny, podnosząc się nieco do góry i podpierając na łokciach, krzywiąc się przy tym lekko. Jak coś to będzie miał wymówkę, że za bardzo go bolało.
-No to w końcu jestem jakoś poważnie uszkodzony czy jednak przeżyję?–zapytał i dmuchnął sobie w grzywkę, która całkowicie opadła mu na twarz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Sro Lut 11, 2015 10:00 pm

Shirokawa kontynuował swoją pracę udając, że nie zauważył w jaki sposób reagowało ciało badanego. Ciągle tylko uśmiechał się lekko. Trzeba było przyznać, że chociaż był przemęczony, nie żałował, a nawet miał radochę z ciągu wydarzeń jakie miały miejsce tego zimowego wieczoru. W pewnym momencie poczuł czyjąś rękę na swoim nadgarstku, a po chwili musiał trochę odchylić się do tyłu, gdyż jego pacjent podniósł się nieco. Spojrzał mu głęboko w oczy szczerząc się jak głupi do sera, no może aż tak źle nie było, bo prostu wydawał się taki radosny i beztroski. Doskonale wiedział czemu brunet przerwał mu badanie, nie miał mu tego za złe, bo niby czemu? I tak właśnie kończył. Wolną rękę (bo za drugą był trzymany) podparł tuż przy swym gościu, dalej będąc nad nim nachylonym.
-Przerwałeś w idealnym momencie. -powiedział delikatnie. - Właśnie skończyłem. -jego uśmiech poszerzył się. Po chwili usłyszał pytanie. Zaśmiał się tylko i od razu odpowiedział.
-Nigdy nie mówiłem, że twoje życie jest zagrożone, choć początkowo miałem co do tego wątpliwości. A jeśli chodzi o obrażenia, to mówiąc w skrócie to masz złamane żebro, może dwa, na szczęście nie uciska ono żadnych narządów wewnętrznych, więc nie potrzebujesz większych zabiegów czy operacji.
Postanowił jeszcze uprzedzić wszelkie wątpliwości i pomysły Neige'a, na które i tak by się nie zgodził.
-Mimo to jeszcze cię opatrzę i zostaniesz u mnie do jutra na obserwacji. - To było wszystko co miał na razie do powiedzenia. Czekał, aż jego nadgarstek zostanie uwolniony, by wyciągnąć z torby bandaże.

_________________
By nature I am good, but be careful, because you can wake mi Satan himself.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Sro Lut 11, 2015 10:34 pm

Odetchnął cicho, słysząc, że to koniec. Nie miał ochoty na kolejne upokorzenie tej nocy, a gdyby to ciągnęło się jeszcze przez  chwilę, to zapewne właśnie tak by się stało. Pokiwał lekko głową i dmuchnął sobie w grzywkę. Zamrugał kilkakrotnie, nie czując się zbyt komfortowo z faktem, że chłopak się nad nim nachylał i znajdował się tak blisko. Odruchowo cofnął lekko głową i z głośnym westchnięciem opadł z powrotem na miękkie łóżko.
-Zawsze mogło być gorzej. Długo będę dochodził do siebie? Raczej nie jestem z tych, co to potrafią usiedzieć długo w łóżku i uważać na siebie...- wymamrotał, wzruszając lekko ramionami. Dwa, trzy dni mógł jeszcze przesiedzieć w domu i nawet na siebie poniekąd uważać, ale potem zapewne zrobi się gorzej, bo będzie po prostu musiał wyjść do ludzi. Westchnął, przymykając powieki. Mimo wszystko powinien być wdzięczny, że obejdzie się bez żadnych inwazyjnych środków leczenia. Już miał się podnosić, coby jakoś zebrać dupsko do domu, kiedy usłyszał słowa mężczyzny. Otworzył szeroko oczy i zamrugał kilkakrotnie, przez chwilę po prostu przetrawiając to co właśnie usłyszał. Zostać...? Do jutra...? Whoa, spokojnie, przecież nie może ot tak zostać u obcego kolesia w domu. Pokręcił energicznie głową.
-Nie zostanę, mam swój dom, do tego w ogóle się nie znamy. -odparł stanowczo, podnosząc się powoli do siadu. Dopiero teraz uświadomił sobie, że trzyma jego rękę, dlatego od razu ją puścił i uniósł kąciki ust w nikłym uśmiechu. Podparł się rękami o łóżko i z trudem wstał, jednak o dziwo od razu łapiąc równowagę. Skrzywił się, czując ból, no ale przecież nie mógł nic na to poradzić. Przeklął cicho pod nosem i ostrożnie się wyprostował, odgarniając sobie włosy z twarzy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori Shirokawa
Szalony Medyk


Liczba postów : 25
Data dołączenia : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Pią Lut 13, 2015 9:40 pm

Saori cały czas obserwował poczynania chłopaka. Wiedział, że nie będzie łatwo przekonać go by został, jednak nie miał zamiaru tak łatwo odpuścić. Słysząc odpowiedź Neja na tę "propozycje" przewrócił tylko oczami. Spodziewał się takiej odpowiedzi, więc nie zrobiło to na nim wrażenia, mimo to jego twarz uległa diametralnej zmianie. Momentalnie spoważniała. Wcześniej uniesione w górę kąciki ust teraz opadły. Taki ciągły uśmiech też potrafi być męczący, szczególnie, gdy w pracy potrzebny jest 24 godziny na dobę. Kiedy jego ręka została uwolniona wyprostował się. Jego ruchy nie były gwałtowne. Były bardzo spokojne, ale zdecydowane. Ten radosny, gwałtowny i spontaniczny chłopak jakby wyparował, a jego miejsce zajął zupełnie inny człowiek, poważny, niedostępny, nieznoszący sprzeciwu. Mógł się wydawać nawet nieco przerażający. Szczególnie jego oczy wydawały się być inne, niby tej samej barwy, a tym razem porażająco chłodne. Lekarz wbił wzrok w mężczyznę biorąc głęboki oddech. Gdy tamten wstał położył mu rękę na ramieniu.
-Wiem, że Ci się spieszy, ale jeszcze nie skończyłem więc racz z powrotem usiąść na łóżku. -mówiąc to patrzył brunetowi głęboko w oczy. -Dyskusje na temat twoich dalszych poczynań poprowadzimy później.
Ton jego głosu zmienił się tak samo jak cała reszta jego zachowania. Mimo to wibrując po pomieszczeniu emanował nieprzeniknionym spokojem.

_________________
By nature I am good, but be careful, because you can wake mi Satan himself.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neige
Wild Nothing


Liczba postów : 62
Data dołączenia : 19/01/2015

PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Pią Lut 13, 2015 10:10 pm

Widząc tą diametralną zmianę w zachowaniu mężczyzny coraz bardziej zaczął wątpić w to, że naprawdę jest lekarzem. Po prostu zachowywał się podejrzanie, a Neige zdecydowanie się to nie podobało. Do tego nie miał prawa go tutaj trzymać siłą, jeżeli chłopak chciał stąd wyjść, to to zrobi, a Saori go przed tym nie powstrzyma. A jeżeli spróbuje, to cóż, czyż nie będzie to tak jakby niezgodne z prawem? Chyba nie chciałby się wpakować w kłopoty. Do tego Neige nienawidził, kiedy ktoś go do czegokolwiek zmuszał, to tylko sprawiało, że chciał zrobić na złość i jak najszybciej się stąd wynieść.
Właściwie to nic nie zrobił sobie ze słów chłopaka, może i teraz już całkowicie nie miał do niego ani krzty zaufania, ale jakoś niespecjalnie się go obawiał. Zerknął najpierw na jego dłoń, która teraz znajdowała się na ramieniu bruneta, a następnie przeniósł spojrzenie na jego twarz, unosząc brwi i przyglądając mu się obojętnym wzrokiem.
-Nie zmusisz mnie, żebym tu został. A jeżeli będziesz chciał to zrobić siłą, to wiedz, że nie skończy się to dla Ciebie dobrze. -wycedził, strzepując jego rękę ze swojego ramienia. Nie miał najmniejszej ochoty na jakąkolwiek dalszą dyskusję z mężczyzną. Zrobił swoje i to nie jego sprawa, co dalej Neige ze sobą zrobi. Nawet jeżeli tamten usilnie starałby się wbić mu do głowy, co powinien a czego nie, brunet zapewne puściłby to mimo uszu. Bo co go to obchodzi.
Dmuchnął sobie w grzywkę i ostrożnie wykonał krok, jakby sprawdzając na ile może sobie pozwolić. Nie było najgorzej, więc raczej da radę skulać się po tych nieszczęsnych schodach. Wziął głęboki oddech, powoli stawiając krok za krokiem w kierunku drzwi. Kiedy już w miarę przyzwyczaił się do bólu to nawet dość zwinnie poszło mu z pokonaniem schodów. Potem jeszcze zostało mu zamówienie taksówki, którą to udał się w tylko sobie znanym kierunku.

[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Shirokawa's Home   Today at 8:54 am

Powrót do góry Go down
 
Shirokawa's Home
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bestat :: Arkadia :: / Tereny mieszkalne :: Wieżowce-
Skocz do:  



Upadli
BlackButler
Półwysep Memente
Cursed
HogwartDream
Halo PBF
~**~
I love PBF
Dark side of internet.
Vampire Knight
Współpraca & Toplisty